Język polski — nasz niepokorny towarzysz życia codziennego. Żyjemy z nim, piszemy w nim, rozmawiamy… i czasem spieramy się z nim aż do ostatniego przecinka. A jakby tego było mało, od czasu do czasu zadaje nam pytania rodem z językowej dżungli. Jedno z nich brzmi niespodziewanie złośliwie: „umia czy umieją” — którą formę wybrać, żeby nie paść ofiarą Gramatycznych Gwardzistów? Dziś zagłębimy się w ten temat z luzem, humorem i oczywiście nutką językowej precyzji.

Dlaczego „umia” brzmi… jakoś tak znajomo?

Nie oszukujmy się — każdy z nas, choćby raz w życiu, napotkał osobę, a może i sam nią był, która radośnie powiedziała: „Oni dobrze umia gotować”. W pierwszym momencie przyjmujemy to z pewnym rozbawieniem, ale potem coś zaczyna zgrzytać. Bo przecież coś tu nie gra, prawda? No właśnie! Forma „umia” to klasyczny przykład językowej hipotezy: wydaje się, że istnieje, bo łatwo wpada w ucho i jakoś „pasuje do reszty”. Niestety — to tylko iluzja.

„Umią” nie jest poprawną formą czasownika „umieć”. Polski system odmiany czasowników ma swoje reguły i chociaż niektóre brzmią jak szyfry z Enigmy, to w tym przypadku sprawa jest jasna. Dla trzeciej osoby liczby mnogiej poprawna forma to „umieją”.

Skąd się wzięło „umia” – językowy teleport z przeszłości?

Ciekawe jest to, że forma „umia” nie jest tylko efektem lenistwa językowego czy przejęzyczenia. Ma swoje (wątpliwe) korzenie w lokalnych gwarach i mowie potocznej. W niektórych częściach Polski — zwłaszcza na południu i wschodzie — można usłyszeć „umia”, „robią”, „idą” i tym podobne skrócone formy. To taki swoisty dialektowy folklor, który mimo upływu lat nie daje się całkowicie wykorzenić.

Dzieci często używają form takich jak „umia” w naturalny sposób, zanim jeszcze opanują w pełni zasady gramatyki. Problem zaczyna się wtedy, gdy dorośli nieświadomie kontynuują ten trend, przekonani, że „jak mama mówiła, to musi być dobrze”. Niestety, mama się tu myliła.

Umieją, bo znają zasady – czyli jak to naprawdę odmieniać?

Czasownik „umieć” odmienia się według wzoru typowego dla czasowników regularnych w języku polskim. Brzmi to strasznie, ale na szczęście wygląda całkiem przyjemnie:

  • ja umiem,
  • ty umiesz,
  • on/ona/ono umie,
  • my umiemy,
  • wy umiecie,
  • oni/one umieją.

I tu właśnie leży odpowiedź na pytanie: umia czy umieją? Odpowiedź jest jasna jak złotówka w kieszeni: umieją! Jeśli jednak nadal masz wątpliwości, z przyjemnością zapraszam do zajrzenia pod ten link, gdzie temat jest rozłożony na czynniki pierwsze.

Pochwała poprawności (z lekkim przymrużeniem oka)

Nie chodzi o to, by być językowym purystą, który na każdą „umią” przeżywa słowny zawał. Ale warto znać poprawne formy — choćby po to, by pisać CV, prowadzić mailową korespondencję z klientem albo (co równie ważne) nie stracić punktów w gorącej dyskusji na Facebooku.

Język polski nie jest prosty, ale warto znać jego tajniki — jeśli nie z miłości do gramatyki, to przynajmniej dla świętego spokoju w rozmowach z nauczycielką twojego dziecka czy babcią, która „lepiej wie”.

I choć mówienie „umia czy umieją” może wydawać się tylko drobiazgiem z dziedziny „czepialstwo level: ekspert”, to jednak pokazuje nasz stosunek do języka. Czy się staramy? Czy dbamy o mowę ojczystą? Czy pokazujemy ją jako coś żywego, bogatego i — od czasu do czasu — zabawnego?

Na koniec – czy warto się przejmować? Oczywiście! Ale z głową. Bo jeśli sami nie będziemy respektować zasad naszego języka, kto inny ma to robić? Gramatyka nie musi być nudna i sroga niczym nauczyciel matematyki z podstawówki. Może być elastyczna, dowcipna i wciągająca – a przy okazji wciąż poprawna.