O Kamali Harris słyszał niemal każdy, kto choć raz włączył telewizor informacyjny albo przewinął feed na Twitterze. W końcu mowa o wiceprezydentce Stanów Zjednoczonych! Ale czy ktoś kiedyś zadał sobie pytanie: „Kim jest ten sympatyczny facet, który czasem pojawia się przy jej boku z uśmiechem godnym reklamy pasty do zębów?” Otóż, drogi Czytelniku, poznaj Douglasa Emhoffa – męża Kamali Harris, pierwszego „drugiego dżentelmena” w historii USA. Tak, dobrze czytasz. Zamiast drugiej damy, mamy „drugiego pana” i warto przyjrzeć się bliżej temu niebanalnemu jegomościowi.

Od sali rozpraw do Białego Domu

Zanim Douglas Emhoff zaczął pojawiać się w roli towarzysza wiceprezydentki, miał już całkiem solidną karierę zawodową. Urodził się w Nowym Jorku, wychował w New Jersey, a następnie przeprowadził się do Kalifornii – zdecydowanie przemieszczał się szybciej niż większość amerykańskich sitcomów. Ukończył prawo i przez wiele lat pracował jako adwokat, specjalizując się w sprawach dotyczących mediów i własności intelektualnej. Obsługiwał wielkie firmy i… nie, nie był typem bezwzględnego korpo-rekina – jego współpracownicy opisywali go raczej jako gościa z poczuciem humoru i dystansem do siebie.

Jego prawnicza kariera była również przykładem solidnego sukcesu zawodowego. Odbywał praktyki, wspinał się po szczeblach kariery, aż w końcu trafił do jednej z największych kancelarii prawnych w USA – DLA Piper. I gdyby nie Kamala, być może dziś miałby na koncie jeszcze więcej wygranych procesów i kawy z podwójnym espresso wypitych w biurowych kuchniach.

Miłość w czasach kalendarzy Google

Związek Kamali Harris i Douglasa Emhoffa to historia na miarę współczesności – poznali się dzięki… randkom aranżowanym! Ich przyjaciółka, przekonana o potencjalnej chemii między tą dwójką, umówiła ich na spotkanie. Kamala była już wtedy wziętą polityczką, a Douglas – zapracowanym prawnikiem. Spotkali się, zakochali, a potem – w stylu bardziej hollywoodzkim niż politycznym – wzięli ślub w 2014 roku.

Emhoff od początku wspierał żonę w jej politycznych ambicjach, z gracją godną członka rodziny królewskiej. Kiedy Kamala została wiceprezydentką, dla niego był to początek zupełnie nowej roli – mąż Kamali Harris nie tylko towarzyszył jej pod rękę, ale zaczął sam budować swoją markę jako aktywny uczestnik życia publicznego.

Pierwszy „Drugi Dżentelmen” – ale nie ostatni?

Objęcie funkcji męża wiceprezydentki otworzyło przed Emhoffem nowy rozdział – i nową szafę pełną garniturów na każdą okazję dyplomatyczną. Oficjalnie został pierwszym „drugim dżentelmenem” w historii USA, dzięki czemu trafił na czołówki gazet oraz do podręczników historii z dopiskiem „i wreszcie coś nowego”.

Emhoff aktywnie promuje prawa człowieka, edukację oraz walkę z antysemityzmem – sam, jako Żyd, wielokrotnie zabierał głos w kwestiach mniejszości. Stał się też swoistym ambasadorem… empatii. To właśnie jego naturalność, otwartość i niewymuszone poczucie humoru sprawiają, że zyskał rzesze sympatyków wśród obywateli – a nawet Internetu (Twitter go kocha!).

Ojczym do zadań specjalnych

Mąż Kamali Harris jest także ojczymem dla dwojga dorosłych dzieci z jej pierwszego małżeństwa. I tutaj przechodzi prawdziwy test charakteru, bo być „stepdad’em” w czasach social mediów i ironicznych koszulek to nie lada wyzwanie. Jednak Emhoff zdaje egzamin śpiewająco – dzieci nazywają go „Dougie” i podkreślają, że zawsze mogli na niego liczyć. Brzmi jak bohater rodzinnego serialu? Zdecydowanie, tylko z mniejszą ilością dramatów kuchennych.

Zresztą Kamala Harris również wielokrotnie mówiła o tym, jaką rolę odegrał jej mąż w codziennym życiu – dodając, że ich miłość opiera się na wzajemnym szacunku, humorze i wielu, wielu sms-ach typu „czy kupić mleko?”

Douglas Emhoff udowadnia, że mężczyzna u boku potężnej kobiety nie tylko nie musi czuć się zagrożony, ale wręcz może rozkwitać. Z gracją, wdziękiem i dystansem przyjmuje na siebie rolę, do której nie było wcześniej instrukcji obsługi – i tworzy własną.

Choć nie jest politykiem, a jego zasługą nie są reformy systemowe ani międzynarodowe porozumienia, to pokazuje coś równie ważnego: że wsparcie i partnerstwo są równie istotne jak moc sprawcza. Mąż Kamali Harris może i nie przemawia z mównicy Kongresu, ale jego głos – wspierający, pełen szacunku i serdeczności – rozbrzmiewa głośno we współczesnym świecie.

Przeczytaj więcej na: https://chiclifestyle.pl/kim-jest-maz-kamali-harris-zycie-prywatne-wiceprezydent-usa/