Ciasto Kataifi Biedronka – brzmi egzotycznie jak wakacje w Grecji, a jednak można je znaleźć między mrożonkami w rodzimym dyskoncie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem nitkowate ruloniki przypominające złotą perukę, pomyślałem, że ktoś chyba pomylił zamówienie z fryzjerskiego zaopatrzenia. Ale nie! To prawdziwa uczta dla podniebienia, która zdobywa serca (i żołądki) Polaków. Czy warto je kupić, jak je przyrządzić i co o nim sądzą inni? Sprawdźmy to na słodkim froncie kulinarnej rewolucji!

Co to właściwie jest, to Kataifi?

Ciasto Kataifi to bliski krewny ciasta filo, tylko że rozdrabniany na cieniutkie nitki. Wygląda jak finezyjna siatka spaghetti uszyta przez greckiego krawca od słodkości. W tradycyjnej kuchni greckiej używa się go głównie do przygotowania deserów z orzechami i syropem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać je w kuchni fusion – od wytrawnych roladek z serem feta po chrupiące przekąski z krewetkami.

Kup ciasto Kataifi w Biedronce – czyli tanio i egzotycznie

I tutaj wchodzi Biedronka – cała na czerwono. Znalezienie czegoś tak niszowego w dyskoncie to jak spotkanie jednorożca na przystanku autobusowym. A jednak! Ciasto Kataifi Biedronka pojawia się u tej sieci okresowo, zazwyczaj w ramach tygodnia kuchni śródziemnomorskiej lub egzotycznych inspiracji. Cieszy się ogromną popularnością, więc warto polować szybko – znika z półek jak świeże bułeczki z serem halloumi.

Cena jak na wagę złota… a właściwie nie

Wielu klientów zastanawia się: „Czy taka delikatna nitka to nie czasem złota nić z Mahabharaty, skoro tyle zachodu z jej produkcją?” Otóż nie – ciasto Kataifi w Biedronce kosztuje około 9–12 zł za 450 gramów (w zależności od sezonu i lokalizacji sklepu). To taniej niż w większości ekologiczno-orientalnych delikatesów, gdzie czasem potrafią zażyczyć sobie kwoty godnej złotej biżuterii i dołączonego uścisku ręki samego greckiego cukiernika.

Desery z bajki – przepisy na medal

Gdy już zdobędziesz to ekskluzywne nitkowate cudo, nadchodzi pytanie: „Co teraz?”. Mamy kilka pysznych inspiracji!

  • Tradycyjne kataifi z orzechami i syropem: Zmielone orzechy włoskie, cynamon, odrobina cukru pudru i wszystko zawijamy w porcje ciasta. Potem pieczemy na złoto i polewamy syropem z wody, cukru i cytryny. Pyszka!
  • Kataifi z mascarpone i malinami: Takie trochę tiramisu po grecku. Krem mascarpone z dodatkiem wanilii, świeże maliny i kruche kataifi jako warstwa – efekt? Instagramowy hit!
  • Wytrawne koszyczki z serem feta i miętą: Ciasto kataifi doskonale sprawdza się też „na słono”. Wystarczy zwinąć je w kształt koszyczków, zapiec chwilę w piekarniku i nadziać kremem serowo-ziołowym.

Co mówią klienci? Test smaku w narodzie

Pytając o opinię na forach kulinarnych lub w grupach fanów Biedronki, szybko zorientujemy się, że ciasto kataifi Biedronka ma rzeszę wyznawców. Internauci chwalą je za świetną jakość, naturalny smak i fakt, że po upieczeniu nie nasiąka tłuszczem. „Lepsze niż w greckiej tawernie!” – pisze jedna z użytkowniczek o nicku BaklavaQueen. Inni z kolei zwracają uwagę, że należy pilnować pieczenia – zbyt długa chwila i robi się z niego mikrofalowa wata cukrowa. Ale jak się mówi – kto nie ryzykuje, ten nie zjada kataifi!

Pomysły dla leniwych – zrób „na szybko”

Jeśli nie masz weny lub czasu, a bardzo chcesz zabłysnąć grecką przekąską, wrzuć kataifi do blaszki, upiecz, a po wystygnięciu polej nutellą i posyp orzeszkami. Czy Grecy by się obrazili? Może. Czy Twoje kubki smakowe będą tańczyć sirtaki? Zdecydowanie tak.

Wniosek? Kataifi to must-have każdego eksperymentatora kuchennego i okazja do przeniesienia się myślami na plażę w Salonikach bez wychodzenia z kuchni. Ciasto kataifi Biedronka to mały, złoty krok w stronę wielkich smaków. A przy tak niskiej cenie i wysokim potencjale smaku – po prostu grzech nie spróbować. Oby było w najbliższym Twoim sklepie, bo sprawdza się tu zasada: kto pierwszy, ten lepszy – i bardziej najedzony!