Kim jest ten cały Vecna z Stranger Things i czemu wszyscy się go boją?
Jeśli myślałeś, że Demogorgon to najgorsze, co może wyskoczyć zza rogu w Hawkins, to przygotuj się na pełnoprawny koszmar. Czwartego sezonu Stranger Things nie da się opisać jednym słowem, ale jeśli już miałoby się spróbować, to Vecna byłby bardzo trafny kandydat. Nowy główny antagonista to nie kolejny potworek z innego wymiaru – to najbardziej złowroga i przerażająca postać, jaką dotąd widzieliśmy w serialu. A teraz usiądź wygodnie (najlepiej tyłem do okna) i dowiedz się wszystkiego, co musisz wiedzieć o tym przerażającym facecie.
Vecna – kto zacz?
Vecna to nowy czarny charakter w czwartej odsłonie Stranger Things, który z miejsca zrobił zamieszanie większe niż nowa płyta Kate Bush (tak, wiemy, że Running Up That Hill odżyło dzięki niemu). Jego wygląd? Przerażający. Jego głos? Jakby Darth Vader i Freddy Krueger poszli razem na kawę. Ale jego historia? To dopiero robi wrażenie. Okazuje się bowiem, że Vecna ma ludzkie korzenie – dosłownie.
Od Henry’ego Creela do Pana Ciemności
Choć wielu widzów zakładało, że Vecna to kolejne stworzenie z Upside Down, prawda jest znacznie bardziej pokręcona i – o dziwo – bardzo ludzka. Vecna to tak naprawdę Henry Creel, chłopak obdarzony mocami, które nie pasowały do żadnej szkolnej klasy. Henry był wyjątkowy i bardzo samotny – no wiecie, typowy materiał na przyszłego złoczyńcę. W dzieciństwie doprowadzał ludzi do śmierci siłą umysłu. Taki tam, młodzieńczy bunt.
Ostatecznie trafił do laboratorium doktora Brennera, gdzie przemianowano go na Jedynkę – czyli pierwszy obiekt eksperymentów w Hawkins. To właśnie on został pierwotnym superdzieckiem z mocami, jeszcze zanim El zaczęła robić fikołki umysłowe. Jednak w wyniku dramatycznych wydarzeń Henry wpada do równoległego wymiaru – Upside Down – i tam dokonuje swojego koszmarnego przeobrażenia. Tak narodził się Vecna.
Moc jak z horroru klasy B
Vecna Stranger Things nie żartuje, jeśli chodzi o swoje umiejętności. Jego najbardziej charakterystyczna sztuczka to telekinetyczne łamanie kości i odrywanie duszy biednym nastolatkom z Hawkins. Brzmi jak szybka wizyta u najgorszego kręgarza świata. Jakby tego było mało, Vecna wślizguje się do umysłów swoich ofiar, wykorzystując ich największe traumy i lęki. Przypomina to trochę potwora z naszych własnych koszmarów… tylko że ten naprawdę istnieje (no, przynajmniej na Netflixie).
Nie można też zapominać o tym, że nasz mroczny hrabia mocy sieje chaos. Vecna to nie tylko fizyczna postać — to manifestacja destrukcji. Każda jego ofiara przybliża pęknięcie Bariery między światem rzeczywistym a Upside Down. Czujecie ten niepokój? Nie bez powodu ten złoczyńca zyskał miano Thanos z Hawkins.
Symbolika i inspiracje, czyli diabeł tkwi w szczegółach
Twórcy Stranger Things nie od dziś czerpią garściami z kultury lat 80. Postać Vecny zaczerpnięta została prosto z uniwersum Dungeons & Dragons, gdzie funkcjonuje jako upiorny czarnoksiężnik-lisz. W serialu, podobnie jak w grze, jest symbolem destrukcyjnej wiedzy i obsesyjnej potrzeby kontroli. Imię Vecna wybrano nieprzypadkowo – to anagram od słowa Vance, co może być nawiązaniem do Jacka Vance’a, pisarza science fiction.
Z kolei jeśli chodzi o inspiracje filmowe i literackie, bez trudu odnajdziemy echa takich klasyków jak Hellraiser, A Nightmare on Elm Street i It Stephena Kinga. Vecna Stranger Things to prawdziwy miks popkulturowych koszmarów, który sprawia, że zasłonięcie oczu poduszką staje się zrozumiałą reakcją widza.
Vecna kontra Eleven – komu kibicować?
Pojedynek między Vecną a naszą ulubioną psianką z krwawiącym nosem był nieunikniony. To starcie tytanów. Z jednej strony – El, która przeszła piekło, żeby odzyskać swoje moce, a z drugiej – Vecna, który teraz chce zawładnąć obiema rzeczywistościami. Ich relacja ma jednak głębsze podłoże: to przecież właśnie El wysłała Henrego do Upside Down, co niejako stworzyło Vecnę. Ah, jakże skomplikowane są rodzinne koligacje w świecie superbohaterów i potworów!
Czy El poradzi sobie z kimś, kto zna ją od podszewki? Czy Vecna zrealizuje swój plan zniewolenia Hawkins, a potem może i całego świata? Odpowiedzi znajdziemy zapewne w piątym sezonie, a do tego czasu możemy tylko trzymać kciuki i… nie słuchać już nigdy samotnie muzyki przez słuchawki.
Podsumowując: Vecna to nie byle potwór z Upside Down – to złoczyńca z krwi i kości (dosłownie), majestatyczny w swej obrzydliwości i przebiegły jak jasna cholera. To, co czyni go naprawdę przerażającym, to nie pazury czy potworna twarz, ale fakt, że kiedyś był człowiekiem. A jak wiadomo, to ludzie bywają największymi potworami. Serial dzięki niemu zyskał nie tylko solidnego czarnego charaktera, ale też najciekawszy wątek fabularny od początku tej produkcji. Jeśli jeszcze nie nadrobiliście czwartego sezonu – zróbcie to koniecznie. A potem nazwijcie swoje traumy imieniem Vecna i miejcie nową wymówkę na terapię.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/vecna-stranger-things-kim-jest-postac-historia-i-znaczenie-w-serialu/