Jeśli lubisz samochody, które zaskakują nie tylko designem, ale też funkcjonalnością, najnowszy Jaecoo 5 może przyprawić Cię o szybsze bicie serca. W świecie SUV-ów niełatwo dziś o powiew świeżości, jednak chińska marka postanowiła przełamać utarte schematy. Co więcej, robi to z taką gracją i rozmachem, że nawet najbardziej zatwardziali miłośnicy niemieckiej motoryzacji zaczynają nieśmiało zerkać w stronę Wschodu. No dobrze – czym tak naprawdę pachnie ten świeżutki Jaecoo 5? Zajrzyjmy pod maskę, do środka i na opinie użytkowników, żeby mieć pełny obraz tej nowości drogowej.
Design, który mówi: „Patrz na mnie, ale z szacunkiem”
Projektanci Jaecoo 5 zdecydowanie nie szli na łatwiznę. Ten SUV nie wygląda jak kolejny nijaki klocek na czterech kołach. Stylowy przód z charakterystycznym grillem w kształcie plastra miodu, ostre linie, muskularna sylwetka i tylne światła LED przypominające auta premium – to wszystko każe myśleć: „Wow, kto to zaparkował przede mną na czerwonym?”. Wymiary? 4,5 metra długości, czyli złoty środek między kompaktowym rulonem do miasta, a zatopioną w kanapie barką na autostradę. Słowem – wygląda dobrze. Nawet bardzo dobrze.
Wnętrze, w którym aż chce się usiąść i nie wychodzić
Po wejściu do kabiny Jaecoo 5 nie sposób nie zauważyć jednego – tu ktoś naprawdę zna się na luksusie. Skórzane fotele z funkcją ogrzewania i wentylacji (czy możemy zamówić poduszkę i kubek herbaty?), wielki ekran dotykowy centralnej konsoli o przekątnej 14,8 cala oraz cyfrowe zegary czynią z tego SUV-a salon na czterech kółkach.
Pasażerowie z tyłu na brak miejsca też nie będą narzekać – nogi nie będą się kłócić z przednimi fotelami, a panoramiczny dach sprawi, że powietrze będzie przyjemnie płynąć nawet w korku. Dla fanów nowinek – w aucie znajdziemy system rozpoznawania głosu, osobistych asystentów (cyfrowych, niestety – kawy nie zrobią) i ambientowe oświetlenie sterowane z poziomu aplikacji.
To, co pod maską – czyli gdy styl spotyka moc
Jaecoo 5 to nie tylko wygląd – to również konkrety na papierze oraz w akcji. Na pokładzie znajdziemy turbodoładowany silnik 1.6 TGDI o mocy 197 KM, który potrafi zaskoczyć niejedno BMW z nie do końca obliczonym startem spod świateł. Do wyboru mamy wersję z napędem na przednie koła lub AWD dla tych, którzy lubią skręcać bardziej agresywnie – lub po prostu mieszkają w górach.
Automatyczna, 7-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa działa płynnie, choć przy mocniejszym przyspieszeniu potrafi mruknąć do nas „chwileczkę, już biegnę!”. Średnie spalanie oscyluje wokół 7-8 litrów, co jak na SUV-a o takich gabarytach jest całkiem przyzwoitym wynikiem.
Technologia – czyli smartfon na kołach
Jaecoo 5 wyposażony jest w niemal wszystko, czego dusza współczesnego kierowcy zapragnie. Systemy wspomagające jazdę? Proszę bardzo: adaptacyjny tempomat, system utrzymywania pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne czy monitor martwego pola – to standard. Dodajmy do tego kamerę 360° i system parkowania bez użycia rąk, a zaczynamy zadawać pytanie: „To ja tu jeszcze potrzebny?!”
Sterowanie przez aplikację? Oczywiście – uruchomienie silnika, klimatyzacja, lokalizowanie auta, a nawet sprawdzanie ciśnienia w oponach – odbywa się jednym kliknięciem ekranu smartfona. I choć czasem technologia potrafi być kapryśna niczym kot przy wannie, tutaj wszystko działa zaskakująco płynnie.
Opinie użytkowników – czyli jak to wygląda w codziennym boju
Choć Jaecoo 5 dopiero wkracza na europejski rynek, pierwsze recenzje są więcej niż zachęcające. Kierowcy chwalą komfort jazdy, bogate wyposażenie oraz stosunek jakości do ceny. Nie brak jednak drobnych zgrzytów – niektórzy wspominają o nieco opóźnionej reakcji systemu multimedialnego czy braku fizycznych przycisków do obsługi klimatyzacji, co zmusza do „grzebania” w ekranie w trakcie jazdy.
Generalnie jednak, użytkownicy wystawiają Jaecoo 5 wysoką ocenę za oryginalność, wygodę i kompletność. I nie ma się co dziwić – otrzymujemy auto, które potrafi być rodzinne, stylowe, technologiczne, a na dodatek nie kosztuje tyle, co średniej klasy mieszkanie w Warszawie. Brzmi jak dobry deal, prawda?
Podsumowując, Jaecoo 5 to propozycja dla kierowców, którzy chcą doświadczać nowego bez konieczności zaciągania kredytu na 30 lat i sprzedania pralki. Z wyglądu przykuwa wzrok, w środku oferuje komfort i technologie z wyższej półki, a pod maską nie brakuje mu temperamentu. Chińska motoryzacja nie tylko dogania zachodnich gigantów, ale w niektórych aspektach im już dorównuje – a może nawet i wyprzedza. Czy warto zaryzykować i postawić na coś nowego? Jaecoo 5 niewątpliwie daje ku temu wiele powodów.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/jaecoo-5-specyfikacja-wyglad-i-cena-modelu/